Jakiś czas temu zobaczyłam Marie Kondo w programie "Dzień dobry TVN". Autorka książki opowiadała i pokazywała część swoich założeń dotyczących sprzątania. Przyznam, że był to jeden z najśmieszniejszych wywiadów jakie widziałam, biedni prowadzący nie dali rady malutkiej japonce, która była w innym świecie ;) Po programie całkiem o niej zapomniałam, aż do momentu gdy znalazłam jej książkę w aplikacji Legimi. Pomyślałam... co mi tam, nie muszę za nią dodatkowo płacić, sprawdzę o co chodzi.
| Źródło: wysokieobcasy.pl |
Książkę przeczytałam w dwa popołudnia. Przyznam się jednak, że zrezygnowałam z kilkunastu ostatnich stron... gdyż zaczęły mnie strasznie nudzić i szkoda mi było czasu. Czytając podchodziłam do wszystkiego sceptycznie, ale stwierdziłam: "jeśli nie sprawdzę to się nie przekonam". No i wczorajszego poranka rozpoczęłam pierwszą część zadania. Zabrałam się za ubrania i buty.
Marie radzi zacząć od ubrań, ja jednak pomieszałam to z butami, jednocześnie porządkując to i to. Początkiem było zebranie wszystkich ubrań - z każdej szafy, każdego pomieszczenia i na każdą porę roku. Zajęły one podłogi aż w dwóch pokojach! Według autorki książki najważniejsze jest zdecydowanie co zostawić a co wyrzucić.... a zostawić jedynie rzeczy które sprawiają nam radość (hmm weźmy to z przymrużeniem oka, żadne z moich skarpetek nie przynoszą mi radości... ale nie znaczy to, że zacznę chodzić bez nich). W moich szafach znalazło się wiele ubrań w bardzo dobrym stanie, szkoda je przecież wyrzucać. No więc po co wyrzucać, jak można oddać? Jest wiele osób które potrzebują tych ciuchów bardziej niż ja. Odłożyłam wiele ubrań które są mi za duże, których nie lubię, których dawno nie nosiłam, oraz rzeczy które nadają się tylko do wyrzucenia. Rzeczy do oddania poskładałam i powkładałam w torby, a do wyrzucenia szybko wyniosłam. Resztę zabrałam do pokoju i podzieliłam na: bieliznę, góry, doły i sukienki.
Każdą z kategorii przejrzałam raz jeszcze, pozbyłam się kilku kolejnych rzeczy i zabrałam się za składanie i układanie. I tu nowość. Po raz pierwszy spotkałam się z układaniem wszystkiego pionowo. Dziwne? Ale bardzo logiczne. Rzeczy mniej się gniotą, a dodatkowo dużo łatwiej znaleźć i wyjąć daną rzecz. Dotyczy to również bielizny. Koszulki, skarpetki, rajstopy, biustonosze i majtki znalazły miejsce w kartonach po butach. Swetry, bluzy, piżamy i spodnie poziomo leżą na półkach, a marynarki, koszule i sukienki wiszą w szafie.
Pod koniec mojego sprzątania do domu wrócił mąż, gdy zobaczył wielkie torby z ciuchami zadał mi pytanie - "wyprowadzasz się...?" - taaa chciałby ;) Miałam cichą nadzieję, że zdążę zanurkować również do jego szafy... no ale niestety, musiałam skończyć na pochwaleniu się moją szafą. Marie pisze, że sprzątanie jest zaraźliwe... i wiesz co? Ma rację. Mój wieczny bałaganiarz zobaczył porządek i wypowiedział magiczne słowa "ja też tak poukładam w swojej szafie", po chwili negocjacji wypowiedział jeszcze magiczniejsze słowa "dobrze, możesz posprzątać w mojej szafie, ale będziemy negocjować co wyrzucić".
_______________________________________________
METODA KonMarie
-ubrania-
1. Zbierz wszystkie ubrania - WSZYSTKIE!
2. Podziel na trzy grupy:
- do wyrzucenia,
- do oddania,
- do zostawienia.
3. Rzeczy do wyrzucenia od razu wyrzuć!
4. Rzeczy do oddania wynieś np. do auta- oddaj je na pewno!
5. Rzeczy do zostawienia ponownie posegreguj:
- góra,
- dół,
- bielizna.
6. Na wieszakach zostaw tylko to co musi wisieć (sukienki, gniotące się koszule, marynarki).
7. Przejrzyj każdą grupę jeszcze raz, na pewno znajdziesz jeszcze coś czego nie potrzebujesz.
8. Zacznij układanie, rzeczy układaj pionowo. Wykorzystaj katony np. po butach.
9. Posprzątane? Pamiętaj o tym by zawsze wszystko odkładać na swoje miejsce.
10. Ciesz się porządkiem :)
_______________________________________________
Podsumowując! Wyrzuciłam 3 spore siatki ciuchów. Pięć sporych torb z ubraniami i butami trafiło do potrzebujących. W mojej szafie jest porządek, jest bardzo przestrzennie. Mój mąż zgodził się na posprzątanie w jego kącie!!! Teraz pozostaje tylko zobaczyć jak długo będzie to działać, dam znać:)A teraz kilka zdjęć, niestety nie zrobiłam zdjęć przed i nie udało mi się zrobić zdjęć rzeczy do oddania i wyrzucenia, nie pomyślałam!
![]() |
| Mała część rzeczy, które zostały oddane. |
![]() |
| Poskładane koszulki i bluzki- jeszcze nie jestem mistrzem składania ;) |
![]() |
| Uprzątnięte swetry i bluzy. |
![]() |
| Nawet bielizna poukładana pionowo. |
![]() |
| Szale, czapki i chusty również dostosowane do zasad KonMarie :) |






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz